NEWSLETTER - PRACA NA E-MAIL
ZMIEŃ USTAWIENIA / WYPISZ SIĘ

Zadłużony pracownik nie pozostanie bez pensji

Zadłużony pracownik nie pozostanie bez pensji

Kłopoty finansowe pracownika mogą doprowadzić do zajęcia jego wynagrodzenia przez komornika sądowego. Gdy dojdzie do przymusowej egzekucji z wynagrodzenia, pracownik nie musi obawiać się, że zostanie bez środków do życia.

Chwilowy brak pracy w połączeniu z kredytem to mieszanka wybuchowa. Pracownicy, którzy mieli problem ze spłatą bieżących zobowiązań i nie porozumieli się z bankiem w sprawie spłaty zadłużenia, mogą obawiać się zajęcia wynagrodzenia przez komornika sądowego. Choć do momentu powstania zadłużenia do chwili założenia sprawy w kancelarii komorniczej mija trochę czasu i większość wierzycieli kontaktuje się w tym okresie z dłużnikiem, to rzeczywiście może się okazać, że do zakładu pracy wpłynie zajęcie pensji. Co w takiej sytuacji? Czy pracownik musi obawiać się, że nie otrzyma wynagrodzenia.


Przepisy chronią pracowników

Osoby wykonujące pracę można podzielić, biorąc pod uwagę umowę, na podstawie której wykonują pracę. W ten sposób można wskazać pracowników zatrudnionych na podstawie umów o pracę i osoby, które podpisały jedną z umów cywilnoprawnych, np. umowę o dzieło. Pod ochroną znajdują się wyłącznie pracownicy w rozumieniu Kodeksu pracy, zatem ci, którzy wykonują pracę na podstawie umowy o pracę.

Co konkretnie oznacza wspomniana ochrona? Osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę może liczyć na to, że pracodawca, potrącając część wynagrodzenia, będzie zobowiązany pozostawić sumę wolną od zajęcia. Właśnie tę kwotę osoba zatrudniona powinna otrzymać do ręki lub na wskazany przez siebie rachunek bankowy.


Kwota wolna od zajęcia

Jaka kwota jest wolna od zajęcia? Zgodnie z przepisami mowa o kwocie równej wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Od stycznia 2015 r. najniższe wynagrodzenie wynosi 1750 zł brutto, co oznacza, że pensja w takiej wysokości (po potrąceniu składek i podatku) musi zostać wypłacona pracownikowi, który został zatrudniony w pełnym wymiarze godzin (pracuje na pełen etat).

Co w sytuacji, gdy pracownik zarabia wspomniane 1750 zł brutto, bo właśnie taka kwota widnieje na podpisanej przez niego umowie o pracę? Wówczas pracodawca nie będzie mógł potrącić części pensji tytułem zajęcia wynagrodzenia, a o tym fakcie będzie zobowiązany poinformować kancelarię komorniczą, z której zostało wystosowane zajęcie.


Kolejność potrąceń również jest ważna

Niezależnie od wielkości zadłużenia, pracownik powinien pamiętać, że jego pracodawcę zawsze obowiązuje kwota wolna od zajęcia. Jedocześnie podmiot odpowiedzialny za rozliczanie pracowników, powinien pamiętać o kolejności, w jakiej dokonuje się potrąceń. Jest ona istotna głównie wówczas, gdy zajęć wynagrodzeń, które zostały dostarczone do kancelarii komorniczej, jest więcej niż jedno.

W pierwszej kolejności zawsze muszą być egzekwowane świadczenia alimentacyjne, czyli zaległości z tytułu właśnie alimentów. W drugiej kolejności pracodawca jest zobowiązany potrącać sumy tytułem pozostałych zaległości. Rozwiązanie to chroni głównie wierzycieli alimentacyjnych, bo to właśnie oni są zaspokajani w pierwszej kolejności.

Zobacz inne porady dla pracowników

Komentarze

(brak komentarzy)
Redakcja Praca-sucha.pl zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób lub zawierających słowa wulgarne.

Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2007-2017